Paulina Kierzek-Trzeciak

O MNIE

Nazywam się Paulina Kierzek-Trzeciak. Jestem doktorem literaturoznawstwa, trenerką rozwoju osobistego, nauczycielką twórczego pisania i artystką.

Bazując na wiedzy i doświadczeniu w obu dziedzinach oraz swoich osobistych talentach, towarzyszę tym, którzy chcą pisać i rozwijać się w osiąganiu ich indywidualnych celów. Wprowadzam w tajniki sztuki pisarskiej. Pomagam rozwijać potencjał twórczy. Wspieram na drodze do samego siebie. Przede wszystkim jednak inspiruję do poszukiwania własnego stylu… pisania i życia.

Literaturę i język zgłębiam od ponad 20 lat. Rozwojem osobistym zajmuję się przeszło 10. Do tego spełniam swoje marzenia o tworzeniu sztuki. Jestem autorką książki i licznych artykułów z zakresu badań muzyczno-literackich. Redagowałam czasopisma naukowe i literaturę piękną, w tym także książki dla dzieci. Prowadziłam szkolenia i warsztaty dla korporacji, instytucji kultury, uczelni wyższych, organizacji pozarządowych i klientów indywidualnych. Prowadzę warsztaty rozwoju osobistego i konsultacje indywidualne w zakresie rozwoju kreatywności. Współpracuję także z polskimi uczelniami w Londynie. Przede wszystkim jednak wspieram moich klientów w drodze ku bardziej twórczemu życiu. A wszystko to w oparciu o autorskie programy.

Moja twórcza historia

Od kiedy pamiętam uwielbiałam być w ruchu, ciągnęło mnie do zmian, poznawania wciąż czegoś nowego. Wszystkie moje drogi, choć rozchodziły się w cztery strony świata, miały pewien wspólny element. Była nim kreatywność. W niej od zawsze odnajdywałam najprawdziwszą przyjemność. Ubóstwiałam tworzyć, wymyślać, eksplorować, doświadczać i odkrywać. To była moja prawdziwa pasja.

Ale tylko pasja… i tylko moja…

Z jakiegoś powodu – najpewniej w wyniku edukacji, wychowania, działania jakichś norm i przekonań społecznych – uznałam, że nie powinnam się dzielić swoją twórczością, wystawiając się tym samym na krytykę. A już za żadne skarby nie powinnam z nią wiązać swojej zawodowej przyszłości. Dlatego chociaż nadal tworzyłam – przede wszystkim rysowałam i nalowałam – to raczej po cichu, w ukryciu i dla siebie. Na długi czas wręcz zarzuciłam i to, bo były ważniejsze sprawy na głowie. I choć na każdym etapie mojej drogi edukacyjnej jedną z opcji zawsze była szkoła plastyczna, to jednak rozum podpowiadał te praktyczne rozwiązania.

I choć ani troszkę nie żałuję wyboru studiów polonistycznych, to…

Musiały minąć dekady, żebym dopiero w wieku 40 lat dała sobie pełne przyzwolenie do rozwinięcia swojej pasji i – co więcej – podzielenia się nią ze światem. Wtedy właśnie wróciłam do rysowania i malowania, a po roku zdecydowałam się po raz pierwszy w życiu nazwać artystką i wystawić swoje prace na sprzedaż.

Odważyłam się dać głos mojemu twórczemu JA!

 

A wszystko zaczęło się od pisania…

Ze słowem pisanym miałam styczność w mojej pracy w zasadzie każdego dnia. Artykuły naukowe, recenzje, opinie, wpisy blogowe, oferty, posty, maile. Takie praktyczne i użytkowe pisanie. W stronę tworzenia literatury pięknej nigdy mnie jakoś nie ciągnęło, więc nie myślałam nawet o napisaniu np. powieści. Jednocześnie czułam, że są we mnie słowa, które domagają się uwagi. Ale usłyszałam ich cichutkie wołanie, dopiero kiedy trafiłam na książkę Julii Cameron Droga artysty. I właśnie z jej programem twórczym oraz towarzyszącymi mu porannymi stronami zaczęłam moją przygodę z codzienną praktyką pisania: dla siebie, bez konkretnego celu, dla przyjemności, jasności umysłu i wspierania mojej kreatywności. To właśnie dzięki temu pisaniu odkryłam jak ważną częścią mojego życia jest rysunek i malarstwo, które na lata porzuciłam. To wreszcie kolejne poranne strony pokazały mi drogę, w którą chcę zabierać moich kursantów. Drogę otwierania się na własny potencjał twórczy!

Pisanie, rysowanie i malowanie, podobnie jak ciągłe próbowanie także innych form ekspresji twórczej to teraz moja codzienność. Zapisuję kolejne strony moich notatników, bo pozwala mi to lepiej poznać samą siebie, moje potrzeby i możliwości. Maluję, wyrażając się w kolorach i formach, aby potem bez najmniejszej krępacji czy choćby szczypty wstydu sprzedawać moje prace. Wszystkie te twórcze praktyki przekładają się też na moją pracę warsztatową. Projektuję kolejne kursy, tworząc dla ich uczestników wymyślne, zaskakujące i kreatywne ćwiczenia. Mój twórczy potencjał nieraz już zaskoczył mnie samą. Dziś już jednak wiem, jak działa kreatywność i czego potrzebuje, żeby rozkwitać. Dziś nie mam też już żadnych oporów, żeby korzystać z jej ogromnej mocy. Wiem też, jak otworzyć Ciebie na twórczą moc drzemiącą w Tobie!

Moje prace

Jeśli szukasz...

…wiedzy

Zajrzyj na mój blog!

…doświadczeń

Dołącz do kursu!

…porady

Napisz do mnie!